Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolacje i śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolacje i śniadania. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 listopada 2010

Zupa z dyńki czyly Szybka zupa dyniowa :-)

Po dłuższej nieobecności tradycyjną Zupą Dyniową robię come back na stare śmiecie. Ze słodkościami przeniosłam się na www.PrzepisNaCiasto.net - zapraszam serdecznie do wspólnego pieczenia! 
W Lufciku zaś będzie na słono-kwaśno-ostro :-)

Jesień kocham z wielu powodów. Wieczory z kieliszkiem wina, kawałkiem ciepłej szarlotki i książką, moje urodziny :-), pierwszy śnieg i uwaga: stragany, na których leżą piękne dynie. Od dziadków przywiozłam wiele dziwolągów dyniowych. Dziś jednak będzie tradycyjnie - wykorzystamy piękną okrągłą pomarańczową dynię. Polecam SUPERSZYBKĄ i PROSTĄ (pożywną, niskokaloryczną - jej zalety można mnożyć) zupkę z dyńki!

Zupa z dyni
Składniki:
- 2,5 litry wody
- 3 średnie ziemniaki
- 2 średnie marchewki
- 1 kg dyni
- mała cebula
- ząbek czosnku
- sól i pieprz do smaku
- 2 łyżki prawdziwego masła
- bułka na grzankę


Przygotowanie:
Warzywa kroję na kawałki. Najpierw gotuję marchewkę, cebulę i czosnek. Potem wrzucam ziemniaki, na końcu dynię. Gdy warzywa są już miękkie, miksuję wszystko na gładki krem. Doprawiam do smaku solą i pieprzem. W zupie rozpuszczam dwie łyżki masła. Podaję z przyrumienioną na maśle grzanką.

poniedziałek, 5 lipca 2010

Sałatka z bobu i pomidorów

Wakacje u Mamy. Całe dnie spędzamy z Małgosią na podwórku pełnym słońca i łobuzerskich wspomnień z dzieciństwa. Dopiero teraz mogę powiedzieć, że Lato naprawdę się zaczęło!

Codziennie króluje u nas "letnie" jedzenie - dużo sezonowych warzyw i owoców, pieczone lub grillowane mięsko, serniki i galaretki na zimno albo szybkie muffinki z owocami.

Mamina biblioteczka została niedawno wzbogacona małą, niepozorną książeczką "Coś dla zdrowia. Sałatki i surówki pełne witamin" autorstwa Alicji Marchwieńskiej-Fuks. Okazuje się, że książeczka jest skarbnicą fantastycznych przepisów. Prosto, zdrowo i szybko - prawda, że idealnie na lato? A właściwie na każdą porę roku! Poniżej prezentuję wypróbowany już kilkukrotnie w naszej kuchni przepis na sałatkę z bobem.


Sałatka z bobem i pomidorami

Składniki:

40 dkg bobu (ja dałam ok. 70 dkg)
2 duże pomidory obrane ze skórki
2 jajka ugotowane na twardo
1 mała cebulka (dałam pół pęczka dymki)
1 łyżka posiekanego koperku
1/2 szklanki śmietany (dałam 18%)
1 łyżeczka musztardy
sól, pieprz do smaku



Przygotowanie:

Bób zalewam wrzącą wodą i gotuję do miękkości (ok. 20 minut). Pod koniec gotowania solę. Odcedzam, obieram z łupinek i dzielę na połówki. Cebulę drobno siekam. Pomidory kroję w kostkę. Bób, pomidory i cebulę mieszam. Obkładam  ćwiartkami jajek i posypuję solą i pieprzem.
Całość polewam śmietaną wymieszaną z koperkiem i musztardą.

wtorek, 8 czerwca 2010

Weekendowe gofry

Było słonecznie, zielono, radośnie. Długi spacer po nałęczowskich polach i lasach, wata cukrowa, swojski chleb na zakwasie, spanie do południa i dużo dużo tlenu! Wieczorem masaż i kąpiel w błocie - taki weekend mógłby trwać wiecznie :-)


Ale zanim wyjechaliśmy zrobiłam prawdziwe weekendowe śniadanie - Gofry belgijskie. Poprzedniego dnia zakręciłam ciasto. Rano dom pachniał wanilią...



Przepis na gofry belgijskie cytuję za Liską (która z kolei podaje jako źródło: King Arthur Flour), dodając swoje modyfikacje.




Gofry belgijskie

Składniki:
- 1 1/2 kubka mleka
- 85 g masła
- 2 do 3 łyżek (60 g) syropu klonowego (dałam 4 łyżki cukru brązowego zamiast syropu - J.)

- 2 łyżki białego cukru
- 3/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (użyłam cukru waniliowego z prawdziwą wanilią - J.)
- 2 duże jajka
- 2 kubki mąki pszennej
- 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant (zamiast suszonych dodałam 20 gr świeżych drożdży - J.)

Przygotowanie:
Podgrzewam mleko, tak aby było gorące. Wcześniej odlewam ok. 6 łyżek letniego mleka i mieszam z drożdżami roztartymi z 2 łyżkami białego cukru. Odstawiam drożdże, aby "ruszyły". Mleko wlewam do dużej miski (na tyle dużej, aby ciasto z niej nie wypłynęło gdy będzie rosnąć - powinno podwoić swoją objętość). Dodaję do tego masło, cukier (dla mnie gofry były za mało słodkie - można spokojnie dać więcej cukru), sól i cukier waniliowy. Czekam aż masło się roztopi. Dodaję jajka, mąkę i drożdże. Mieszam łyżką (w cieście mogą zostać niewielkie grudki). Odstawiam ciasto do wyrośnięcia na ok. godzinę. Po tym czasie można już robić gofry. Ja wstawiłam wyrośnięte ciasto na noc do lodówki i piekłam gofry następnego dnia. Rozgrzewam gofrownicę. Przed wlaniem ciasta cienko smaruję wkład olejem. Piekę ok. 7 minut (czas pieczenia zależy od gofrownicy). Ilość wlewanego ciasta też zależy od tego, jaką mamy gofrownicę. U mnie było to ok. 3/4 kubka, ale zanim doszłam do wprawy, gofry powychodziły dosyć koślawe - co widać na fotkach :-). Zjedliśmy je z cukrem pudrem, dżemem z jasnych śliwek i serkiem homogenizowanym. 


Smacznego!

czwartek, 20 maja 2010

Tarta ze szpinakiem i kaszą gryczaną

Na diecie dla mam karmiących trudno wyczarować kolorowe, smakowite dania, ale dziś chyba mi się udało! Szpinak w połączeniu z kaszą gryczaną (być może brzmi dziwnie, ale naprawdę współgra!) i fetą na cieniutkim kruchym słonym spodzie pod warstewką stopionego żółtego sera... Polecam!


Tarta ze szpinakiem i kaszą gryczaną

Składniki*:
Ciasto
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki mąki orkiszowej
- płaska łyżeczka soli
- pół kostki masła roślinnego
- 1 jajko

Farsz
- torebka szpinaku mrożonego
- pół kostki sera feta (ok. 130 gr)
- jajko
- 3/4 torebki ugotowanej kaszy gryczanej
- ok. płaskiej łyżeczki soli
- pieprz ziołowy
- starty ser żółty do posypania na wierzch

Przygotowanie:
Z mąki, masła i jajka zagniatam ciasto. Wkładam do lodówki na ok. pół godziny. Następnie wykładam ciastem foremkę (u mnie okrągła ok. 26 cm) wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą. Nakłuwam ciasto widelcem i zapiekam w piekarniku w temperaturze 150 stopni przez 10 minut.

Szpinak rozmrażam na odrobinie wody i oliwy. Dodaję jajko i kaszę gryczaną. Na koniec wrzucam pokruszoną fetę. Doprawiam do smaku solą i pieprzem. Farsz układam na kruchym spodzie. Piekę w piekarniku dalsze 20 minut. Około 5 minut przed końcem pieczenia posypuję żółtym serem, żeby ładnie się stopił. 

* Jako mama karmiąca zrezygnowałam z czosnku i cebulki, ale polecam ich dodanie. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zjedzenia szpinaku bez czosnkowego aromatu... 

wtorek, 6 kwietnia 2010

Kawałek wiosny w mieście


Dni mijają mi coraz szybciej, mimo, że są pełne oczekiwania... Małgosia zlekceważyła święta i postanowiła pozostać na razie w środku.

Wielkanoc, mimo paru niespodzianek, była piękna. Po kawałku odkrywaliśmy Wiosnę, spędzaliśmy czas z bliskimi, łapaliśmy obiektywem fajne chwile a wieczorami... opowiadaliśmy sobie bajki. Powoli oswajam się z naszą okolicą - ostatnim odkryciem jest antykwariat z książkami na Karmelickiej. Stamtąd pochodzi mój nowy nabytek.







Dość gadania - czas na pyszności. Na naszym wielkanocnym stole nie zabrakło mazurków, zapowiadanego pasztetu, pieczonej szynki no i jajeczek. 
Debiutant - łososiowa pasta do nadziewania jajek - spisał się na medal. Prezentuję go dzisiaj, mimo, że w czasie poświątecznym, bo świetnie nadaje się na niedzielne śniadanie do łóżka, jako pasta do chrupiącej bagietki!


Łososiowa pasta do jajek lub kanapek 

Składniki:
- 1/3 opakowania serka mascarpone (250 gr np. Piątnica) lub - w wersji light - pół serka typu Bieluch (150 gr)
- łosoś wędzony 80 gr
- ogórek konserwowy lub małosolny - 2 nieduże sztuki
- świeży koperek
- sól, pieprz
- 2,3 łyżki majonezu
- dwa żółtka (jeśli robimy pastę do jajek) lub całe jajka (jeśli chcemy nią smarować kanapeczki) 


Wykonanie: 
Serek rozrabiamy z majonezem. Kroimy drobniutko ogórki, łososia, ugotowane żółtka lub całe jajka. Mieszamy. Dodajemy koperek i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Nadziewamy jajka lub podajemy z pieczywem.


Smacznego!

czwartek, 1 kwietnia 2010

Naleśniki z farszem z kaszy gryczanej i białego sera

Szybkie, proste, bez mięsa - akurat na czas przedświąteczny. Przepis z opakowania kaszy gryczanej firmy Kupiec z małymi zmianami.

Składniki:
Farsz
- torebka kaszy gryczanej
- pół średniej cebuli
- pół kostki białego sera 
- trochę startego żółtego sera
- jajko
- sól i pieprz

Ciasto naleśnikowe 
- ok. 2 szklanek mąki
- ok. 1 szklanki mleka
- woda w ilości do rozrobienia ciasta
- odrobina soli i cukru
- 2-3 łyżki oleju

Przygotowanie:
Gotuję kaszę gryczaną. Na patelni podsmażam cebulkę. Mieszam z kaszą i rozdrobnionym białym serem oraz startym żółtym serem. Po ostygnięciu dodaję surowe jajko i doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Przygotowuję ciasto na naleśniki. Smażę dość blade placki na teflonie bez oleju (olej znajduje się w cieście). Następnie faszeruję i podsmażam z obydwu stron, podlewając odrobiną oleju. Gotowe! 
Ilość podanych składników starcza na ok. 10 naleśników. Można podawać z niewielką ilością kwaśnej śmietany.  

środa, 31 marca 2010

Miodem pachnąca Granola

Na tyle na ile mogę, robię świąteczne plany. Małgosi jak na razie się do nas nie śpieszy, więc może nawet pozwoli nam zjeść skromne wielkanocne śniadanie w naszym domu. 

Ponieważ brzuch ciąży coraz bardziej, przygotowuję naprawdę proste śniadaniowe menu:
- pasztet z soczewicy autorstwa Ani ze Strawberries from Poland  
- jajka faszerowane mascarpone, łososiem i koperkiem (autorstwa własnego)
- pieczony indyk lub schab (na kanapeczki) - autorstwa własnego
- mazurek z masą kokosową i polewą czekoladową (również autorstwa własnego)
Niby proste i szybkie, ale co z tego wyjdzie... zobaczymy. O tym w kolejnych postach.

Na razie przed sporządzeniem listy świątecznych zakupów postanowiłam zrobić przegląd szafek kuchennych, by sprawdzić, ile rodzynek, migdałów i innych specjałów zalega niewykorzystanych.  Okazało się, że całkiem sporo... Syndrom "wicia gniazda" się odzywa i najchętniej, gdyby siły pozwoliły, posprzątałabym cały świat. Z rozsądku ograniczę się do moich szafek w kuchni :-)

Do czego zużyć zalegające stosy bakalii, nie męcząc się przy tym zbytnio? Z pomocą przyszła mi Liska i jej pomysł na Granolę. Z moimi małymi modyfikacjami wyszło tak:


















Składniki: 
(z premedytacją nie podaję ilości bakalii, bo wsypuję wszystkiego tyle ile mam, a poza tym każdy przecież lubi w muesli przewagę innych składników...):

- płatki owsiane (1 opakowanie)
- rodzynki
- migdały
- orzechy włoskie
- pestki dyni
- pestki słonecznika
- sezam
- wiórki kokosowe
- śliwki suszone 
- olej słonecznikowy (3 łyżki)
- miód + 2-3 łyżki wody albo soku 






Przygotowanie:

Olej mieszam z płynnym miodem i ewentualnie rozrabiam dodatkowo wodą. Migdały kroję w mniejsze kawałki, orzechy włoskie oraz śliwki tak samo. W dużej misce mieszam: płatki, pestki, sezam, wiórki oraz miód z olejem. Zapiekam na dużej blasze ok. 45 minut. Co 15 minut mieszam, żeby się nie przypaliło.
Następnie dorzucam przelane wrzątkiem rodzynki i śliwki i piekę kolejne 15-20 minut.

Po upieczeniu pakuję w przezroczysty słoik, żeby nacieszyć oczy swoją pracą :-) i zajadam!