Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Mamy karmiącej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Mamy karmiącej. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 listopada 2010

Zupa z dyńki czyly Szybka zupa dyniowa :-)

Po dłuższej nieobecności tradycyjną Zupą Dyniową robię come back na stare śmiecie. Ze słodkościami przeniosłam się na www.PrzepisNaCiasto.net - zapraszam serdecznie do wspólnego pieczenia! 
W Lufciku zaś będzie na słono-kwaśno-ostro :-)

Jesień kocham z wielu powodów. Wieczory z kieliszkiem wina, kawałkiem ciepłej szarlotki i książką, moje urodziny :-), pierwszy śnieg i uwaga: stragany, na których leżą piękne dynie. Od dziadków przywiozłam wiele dziwolągów dyniowych. Dziś jednak będzie tradycyjnie - wykorzystamy piękną okrągłą pomarańczową dynię. Polecam SUPERSZYBKĄ i PROSTĄ (pożywną, niskokaloryczną - jej zalety można mnożyć) zupkę z dyńki!

Zupa z dyni
Składniki:
- 2,5 litry wody
- 3 średnie ziemniaki
- 2 średnie marchewki
- 1 kg dyni
- mała cebula
- ząbek czosnku
- sól i pieprz do smaku
- 2 łyżki prawdziwego masła
- bułka na grzankę


Przygotowanie:
Warzywa kroję na kawałki. Najpierw gotuję marchewkę, cebulę i czosnek. Potem wrzucam ziemniaki, na końcu dynię. Gdy warzywa są już miękkie, miksuję wszystko na gładki krem. Doprawiam do smaku solą i pieprzem. W zupie rozpuszczam dwie łyżki masła. Podaję z przyrumienioną na maśle grzanką.

wtorek, 20 lipca 2010

Kruche ciasto z nadzieniem jagodowym

Wakacje jakoś nie idą w parze z przesiadywaniem w Internecie. Idą za to w parze z relaksowaniem się w cieniu czereśni, spacerami, czytaniem książek i planowaniem nadmorskich i mazurskich wojaży. Stąd tak niewiele letnich postów na moim blogu.

Ponieważ jednak czas jagodobrania niedługo się skończy, postanowiłam zapisać na blogu częste ostatnio w naszej kuchni ciasto z jagodami. Jest to moje drugie jagodowe (obok jagodowych muffinek) odkrycie tego lata. Ciacho przypomina trochę jedną wielką jagodziankę z duuuużą ilością jagód. Nie wymaga zbyt dużych nakładów sił i środków, co czyni je idealnym na tę część roku :-)


Kruche ciasto z nadzieniem jagodowym

Składniki (na okrągłą formę ok. 23 cm):
Ciasto:
- 3 szklanki mąki
- szklanka cukru
- kostka masła
- 4 żółtka
- łyżeczka proszku do pieczenia



Nadzienie:
- 3 szklanki jagód
- budyń waniliowy*
- niecałe pół szklanki cukru

Przygotowanie:
Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodaję do tego żółtka i pokrojone w kostkę masło. Rozcieram, aby powstały mokre grudki. Następnie szybko zagniatam ciasto. Formuję kulę i chłodzę w lodówce ok. 30 minut. Formę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą.
Jagody mieszam z cukrem i suchym budyniem. Blaszkę wylepiam dość cienko ciastem. Wykładam również brzegi. Niewielką część ciasta zostawiam, aby zetrzeć je na wierzch. Jeśli ciasta zostanie nam spora ilość (u mnie tak zazwyczaj się dzieje, bo lubię cienkie spody), można je zamrozić i wykorzystać do upieczenia kolejnego ciasta z jagodami :-) lub malutkich kruchych ciasteczek.

Jagody wylewam na ciasto (nie odcedzam ich, jeśli puszczą sok). Ścieram na nie pozostałe ciasto. Piekę ok. 50 minut w temperaturze 180 stopni. Smacznego! 

piątek, 9 lipca 2010

W Muffinkowie. Muffiny z jagodami i białą czekoladą

Muffiny lubię za ich kuszący wygląd, nieograniczone możliwości kombinowania z dodatkami no i przede wszystkim za krótki czas przygotowania! Od kiedy wreszcie kupiłam formę na muffinki, piekę je niemal co drugi dzień. Zmianie ulegają dodatki - w zależności od tego, jakie świeże owoce spodobają mi się na targu. Muffinki z jagodami są jak na razie moimi faworytami. Naprawdę trudno się im oprzeć :-)

Muffinki z jagodami i białą czekoladą

Składniki (na ok. 15 muffinek):

- 2 szklanki mąki
- 3/4 szklanki cukru
- 1 tabliczka białej czekolady bourbon-wanilia (Alpen Gold)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody
- 400 gr jogurtu naturalnego
- 2 jajka
- 1/4 kostki roztopionego masła
- 30 dkg jagód
- cukier puder do posypania


Przygotowanie:

Do jednej miski wsypuję suche składniki i dokładnie mieszam. Do tego wrzucam wszystkie mokre i miksuję mikserem. Na koniec dodaję jagody oraz czekoladę pociętą na drobne kawałki i delikatnie mieszam łyżką. Wlewam do foremek i piekę w temperaturze 180 stopni przez ok. 25 minut. Przed podaniem posypuję cukrem pudrem. Smacznego!

niedziela, 27 czerwca 2010

Gruszki, rodzynki, kardamon, wanilia = pyszny dżem

Zrobiłam próbę generalną i z przecenionych ostatnich w tym sezonie gruszek usmażyłam dżem gruszkowy. Słoiczek dżemu zniknął w okamgnieniu. Próba generalna udana, na jesieni słoiczków będzie więcej :-)

Jedyne co nie odpowiada mi w dżemie, to konieczność dodania do niego żelfixu (czy innego dżemixu). Niestety gruszki po rozgotowaniu są bardzo wodniste i nie umiem ich zagęścić (zbyt długie gotowanie sprawia, że wychodzi z nich zupełna papka). Może macie jakieś sprawdzone sposoby na naturalny dżem gruszkowy? Czy trzeba do niego dodać inne owoce?


Dżem gruszkowy z rodzynkami, kardamonem i wanilią

Składniki:
- 5 dużych gruszek
- cukier waniliowy (najlepiej z naturalną wanilią)
- 1/3 łyżeczki kardamonu
- pół szklanki rodzynek
- pół szklanki ciemnego cukru
- pół torebki żelfixu

Przygotowanie:
Gruszki obieram i kroję na niewielkie kawałki. Rodzynki zalewam gorącą wodą, następnie odcedzam. W dużym garnku smażę gruszki z rodzynkami. Pod koniec smażenia (zajmuje to nie dłużej niż 10-15 minut) dodaję przyprawy i cukier. Na około 3-4 minuty przed końcem smażenia wsypuję żelfix i chwilę gotuję. Wlewam do wyparzonego słoiczka. Pasteryzuję - gotując w garnku we wrzącej wodzie ok. 10 minut (na dno kładę ściereczkę).   



piątek, 25 czerwca 2010

Zapiekane kotleciki mielone z serem i oliwkami

Ponieważ ostatnio dość mocno przesłodziłam mojego bloga, dziś proponuję małe co nieco w słonych tonacjach. Mimo długich czerwcowych dni i kalendarzowego lata wciąż mam smaki na solidne obiady. Niedawno gościły u nas w domu zapiekane kotleciki mielone (unikam smażenia jak ognia). Zdjęcia może nie są zbyt efektowne (nie mam jeszcze wprawy w fotografowaniu rzeczy niesłodkich :-), ale rezultat  smakowy - pierwsza klasa! Zachęcam do upieczenia kotlecików - ich przygotowanie zajmuje naprawdę niewiele czasu.

A po cichu marzy mi się słońce za oknem, temperatury powyżej 20 i do tego pyszny chłodnik...


Kotleciki mielone zapiekane z serem i oliwkami

Składniki:
- 40 dkg mięsa mielonego z indyka
- mała cebulka
- mała czerstwa bułeczka lub bułka tarta
- jajko
- pół podłużnego słoiczka zielonych oliwek
- kawałek sera feta (aby starczyło na 6 krótkich słupków)
- starty ser żółty do posypania kotlecików
- pieprz ziołowy i sól do smaku (ok. 1,5 łyżeczki soli)

Przygotowanie:
Siekam cebulkę. Bułeczkę moczę w letnim mleku i rozgniatam palcami, aby zrobiła się z niej papka. Kroję drobno oliwki. Zostawiam parę oliwek do posypania wierzchu kotlecików. W misce mieszam (ugniatam ręką) - mięso, cebulkę, bułkę, jajko i oliwki. Doprawiam solą i pieprzem. Szklaną formę smaruję olejem. Formuję kotleciki. W środek każdego wkładam po kawałku sera feta. Na wierzchu układam kawałki oliwek. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (z termoobiegiem). Piekę ok. 40 minut. Na 7 minut przed wyjęciem kotlecików z piekarnika posypuję je żółtym serem. Należy uważać, żeby się zbytnio nie spiekł. 
Do kotlecików pasują brokuły gotowane na parze. Smacznego!


czwartek, 10 czerwca 2010

Drożdżowe według babci Jasi

Prawdziwe Drożdżowe to dla mnie to, które piecze babcia. Nie za słodkie, z niewielką ilością rodzynek i delikatnie przypieczoną skórką... Długo wyrabiane, rośnie trzykrotnie. Robione z ilości składników jak dla mnie hurtowych - bo m.in. z kilograma mąki. Sama na razie nie mam tyle sił i chęci, by zamknąć się w kuchni na tak długo (szczególnie gdy za oknem taka pogoda).


Wczoraj postanowiłam, że Małgosia pozna wreszcie swoją prababcię i wybrałam się do moich dziadków. W kuchni czekał na mnie najprostszy, letni obiad w postaci ziemniaków, jajka sadzonego z zieloną pietruszką prosto z ogródka i zsiadłego mleka. A na deser.... Prawdziwe Drożdżowe! Dostałam całą blachę do domu :-) 

Dzień spędziłam pod chmurką w babcinym ogrodzie. 


Drożdżowe według babci Jasi

Składniki:
- 1 kg mąki
- kostka masła
- 3 łyżki oleju
- 5 dkg drożdży
- szklanka mleka
- 5 jajek
- 8 łyżek cukru (można dać więcej - nawet dwa razy tyle; ciasto wychodzi raczej niesłodkie)
- szczypta soli
- cukier waniliowy
- rodzynki

Przygotowanie:
Mleko grzejemy, aby było letnie. Rozcieramy drożdże z półtorej łyżki cukru, dodajemy mleko, szklankę mąki i sól i robimy zaczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 40 minut, aby podwoił swoją objętość. Jajka ucieramy z resztą cukru i cukrem waniliowym. Masło rozpuszczamy i studzimy. Następnie dodajemy do reszty składników. Wlewamy olej. Mieszamy najpierw łyżką a potem wyrabiamy ręką, aż ciasto zacznie od niej odstawać. Odstawiamy aż wyrośnie. Gdy podwoi swoją objętość (po ok. półtorej - dwóch godzinach) znów lekko ugniatamy i w tym samym naczyniu ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Potem przekładamy do blaszki nasmarowanej olejem (z podanej ilości składników wyszła duża prostokątna blacha i długa forma keksowa). Znów czekamy aż ciasto podrośnie. Pieczemy ok. 40 minut w 150 stopniach. Zajadamy aż nam się uszy trzęsą.

wtorek, 8 czerwca 2010

Weekendowe gofry

Było słonecznie, zielono, radośnie. Długi spacer po nałęczowskich polach i lasach, wata cukrowa, swojski chleb na zakwasie, spanie do południa i dużo dużo tlenu! Wieczorem masaż i kąpiel w błocie - taki weekend mógłby trwać wiecznie :-)


Ale zanim wyjechaliśmy zrobiłam prawdziwe weekendowe śniadanie - Gofry belgijskie. Poprzedniego dnia zakręciłam ciasto. Rano dom pachniał wanilią...



Przepis na gofry belgijskie cytuję za Liską (która z kolei podaje jako źródło: King Arthur Flour), dodając swoje modyfikacje.




Gofry belgijskie

Składniki:
- 1 1/2 kubka mleka
- 85 g masła
- 2 do 3 łyżek (60 g) syropu klonowego (dałam 4 łyżki cukru brązowego zamiast syropu - J.)

- 2 łyżki białego cukru
- 3/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (użyłam cukru waniliowego z prawdziwą wanilią - J.)
- 2 duże jajka
- 2 kubki mąki pszennej
- 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant (zamiast suszonych dodałam 20 gr świeżych drożdży - J.)

Przygotowanie:
Podgrzewam mleko, tak aby było gorące. Wcześniej odlewam ok. 6 łyżek letniego mleka i mieszam z drożdżami roztartymi z 2 łyżkami białego cukru. Odstawiam drożdże, aby "ruszyły". Mleko wlewam do dużej miski (na tyle dużej, aby ciasto z niej nie wypłynęło gdy będzie rosnąć - powinno podwoić swoją objętość). Dodaję do tego masło, cukier (dla mnie gofry były za mało słodkie - można spokojnie dać więcej cukru), sól i cukier waniliowy. Czekam aż masło się roztopi. Dodaję jajka, mąkę i drożdże. Mieszam łyżką (w cieście mogą zostać niewielkie grudki). Odstawiam ciasto do wyrośnięcia na ok. godzinę. Po tym czasie można już robić gofry. Ja wstawiłam wyrośnięte ciasto na noc do lodówki i piekłam gofry następnego dnia. Rozgrzewam gofrownicę. Przed wlaniem ciasta cienko smaruję wkład olejem. Piekę ok. 7 minut (czas pieczenia zależy od gofrownicy). Ilość wlewanego ciasta też zależy od tego, jaką mamy gofrownicę. U mnie było to ok. 3/4 kubka, ale zanim doszłam do wprawy, gofry powychodziły dosyć koślawe - co widać na fotkach :-). Zjedliśmy je z cukrem pudrem, dżemem z jasnych śliwek i serkiem homogenizowanym. 


Smacznego!

wtorek, 25 maja 2010

Makaron z łososiem i szparagami

Romans ze szparagami rozpoczęłam dopiero w tym roku. Dotychczas jakoś nie miałam do nich serca... no i już żałuję tych wszystkich nieugotowanych i niezjedzonych szparagowych fajerwerków. Na początek postanowiłam dodać szparagi do klasyka naszej kuchni - makaronu z wędzonym łososiem. Potem ugotowałam zupę krem a jutro na kolację planuję szparagi zapiekane z szynką :-) 

W podstawowym przepisie wspomniany sos składa się jedynie z łososia i śmietany lub mascarpone - ja bardzo często wzbogacam go różnymi warzywami. Sprawdzony i smaczny jest ten z dodatkiem:
- zielonego mrożonego lub świeżego groszku + uprażonych orzechów włoskich
- brokułów i płatków migdałowych.

Okazuje się, że z łososiowym sosem pokochały się również zielone szparagi. Poniżej zamieszczam przepis. Polecam go na szybki obiad - jego przygotowanie zajmuje ok. 20 minut.


Makaron z wędzonym łososiem i szparagami

Składniki (na 3 duże porcje):

- 3/4 opakowania makaronu (polecam penne, świderki lub kokardki)
- 150 gr wędzonego łososia
- 200 ml śmietanki 18% lub ok. 120 gr mascarpone
- pół pęczka zielonych szparagów
- sól i pieprz ziołowy
- odrobina oliwy




  


Wykonanie:

Od szparagów odcinam twarde końce. Obieram je mniej więcej do 3/4 długości. Odłamuję łebki. Resztę kroję na 2-3 cm kawałki. Gotuję je w małej ilości wody 7 minut (nie mogą być zbyt miękkie). Na patelni podsmażam drobne kawałki łososia. Do tego wlewam śmietankę lub mascarpone i podgotowuję chwilę. Dorzucam szparagi. Gotuję chwilę, żeby smaki się przegryzły. Na końcu dodaję łebki szparagów. Doprawiam solą (uwaga z ilością, bo łosoś jest słony) i ziołowym pieprzem. Sos wlewam do ugotowanego makaronu i dokładnie mieszam, lekko podgrzewając, żeby sos dobrze połączył się z makaronem. Smacznego!


piątek, 21 maja 2010

Kruche z rabarbarem

Kiedyś dawno temu pod starym krzakiem agrestu na naszym podwórku rosły pęki rabarbaru. Rabarbar nie był u nas poważany i nie wzbudzał powszechnego zachwytu. Mimo, że po południu nadawał kuchni aromatu rabarbarowego kompotu a wieczorami raczył nas kwaśnym smakiem w cieście biszkoptowym.
Pewnego roku rabarbar zmarzł, zmarniał - zrezygnował z naszej kuchni i podwórka. Dopiero wtedy został naprawdę doceniony. Zabrakło aromatów i kwaskowego smaku. Od tamtego czasu minęło ładnych parę lat. W tym roku obiecałam sobie namówić Mamę na posadzenie w tym samym rogu działki kiści rabarbaru. Może moja Małgosia zapamięta majowe rabarbarowe zapachy z kuchni u Babci?

W naszym miejskim mieszkanku rabarbar gości głównie w ciastach.
Przepis na opisane niżej półkruche ciasto jest w moim brulionie od lat. Na tym samym spodzie piekę szarlotkę. Do zrobienia środka ciasta z mąką ziemniaczaną i cukrem zainspirowała mnie Ania ze Strawberries from Poland, która z kolei znalazła go u Liski.


Kruche z rabarbarem

Składniki:
- 3 szklanki mąki
- szklanka cukru
- 3 żółtka i 1 całe jajko
- łyżeczka proszku do pieczenia
- kostka masła
- ew. łyżka kwaśnej śmietany, jeśli ciasto jest za suche i nie chce się zagnieść

Środek:
- 80 dkg rabarbaru
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- 3/4 szklanki cukru

Przygotowanie:
Do dużej miski wsypuję mąkę, cukier i proszek do pieczenia. Mieszam suche składniki. Do tego wkładam posiekane miękkie masło i wbijam jajko i żółtka. Szybko zagniatam. Chowam do lodówki na około godzinę. Blaszkę (24x35 cm) smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Z ciasta oddzielam 3/4 objętości i wylepiam tym blaszkę. Rabarbar mieszam w misce z cukrem i mąką ziemniaczaną. Wysypuję na ciasto. Na wierzch układam cienkie  płatki ciasta (polecam rozpłaszczanie małych kawałków ciasta dłońmi). Płaty powinny przykrywać prawie całą powierzchnię ale nie szkodzi, jeśli zostaną niewielkie dziury. Ciasto piekę w piekarniku z termoobiegiem w temperaturze 150 stopni ok. 50 minut. Po wyjęciu posypuję cukrem pudrem.  


czwartek, 20 maja 2010

Tarta ze szpinakiem i kaszą gryczaną

Na diecie dla mam karmiących trudno wyczarować kolorowe, smakowite dania, ale dziś chyba mi się udało! Szpinak w połączeniu z kaszą gryczaną (być może brzmi dziwnie, ale naprawdę współgra!) i fetą na cieniutkim kruchym słonym spodzie pod warstewką stopionego żółtego sera... Polecam!


Tarta ze szpinakiem i kaszą gryczaną

Składniki*:
Ciasto
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki mąki orkiszowej
- płaska łyżeczka soli
- pół kostki masła roślinnego
- 1 jajko

Farsz
- torebka szpinaku mrożonego
- pół kostki sera feta (ok. 130 gr)
- jajko
- 3/4 torebki ugotowanej kaszy gryczanej
- ok. płaskiej łyżeczki soli
- pieprz ziołowy
- starty ser żółty do posypania na wierzch

Przygotowanie:
Z mąki, masła i jajka zagniatam ciasto. Wkładam do lodówki na ok. pół godziny. Następnie wykładam ciastem foremkę (u mnie okrągła ok. 26 cm) wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą. Nakłuwam ciasto widelcem i zapiekam w piekarniku w temperaturze 150 stopni przez 10 minut.

Szpinak rozmrażam na odrobinie wody i oliwy. Dodaję jajko i kaszę gryczaną. Na koniec wrzucam pokruszoną fetę. Doprawiam do smaku solą i pieprzem. Farsz układam na kruchym spodzie. Piekę w piekarniku dalsze 20 minut. Około 5 minut przed końcem pieczenia posypuję żółtym serem, żeby ładnie się stopił. 

* Jako mama karmiąca zrezygnowałam z czosnku i cebulki, ale polecam ich dodanie. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zjedzenia szpinaku bez czosnkowego aromatu... 

poniedziałek, 17 maja 2010

Drożdżowe bez wyrabiania :)

Ostatnio w naszym domu często pachnie ciastem drożdżowym... Jeśli o mnie chodzi to jeden z najmilszych zapachów na świecie, bo kojarzy mi się nieodłącznie z wakacjami u Babci - ogródkiem pełnym kolorowych kwiatków pod oknem kuchennym, zabawą w pierwsze gotowanie w domku pod małym dębiakiem, zielonym groszkiem i malinami zrywanymi w ogródku.

Długo trwało zanim odważyłam się upiec drożdżowe. Zawsze wydawało mi się to bardzo trudne i przede wszystkim czasochłonne... Dlatego przed upieczeniem Prawdziwego Drożdżowego według przepisu Babci, postanowiłam poeksperymentować z prostszymi wersjami. Ostatnimi tygodniami pieczemy, jak je nazwałam, Ciasto drożdżowe bez wyrabiania. Przepis pochodzi z blogu Margotki. Znajdziecie go tutaj. A poniżej krótkie opowiadanie o mojej wersji tego ciasta z migdałową kruszonką z ciemnym cukrem.

Ciasto drożdżowe bez wyrabiania


Składniki:

Ciasto
- 4 żółtka
- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- szklanka mleka
- 8 dkg drożdży
- 1/3 kostki masła
- rodzynki sułtanki i chilijskie albo kalifornijskie (ilość według upodobań :-)
- zapach pomarańczowy lub kandyzowana skórka pomarańczowa

Kruszonka
- dwie spore łyżki masła
- pokruszone płatki migdałów
- cukier brązowy
- mąka
(ilości produktów sypkich - takie żeby wyszły grudki kruszonki; ja daję około 6 łyżek cukru i 4 łyżek mąki)

Wykonanie:

Drożdże rozcieram z łyżką cukru w sporym naczyniu aż staną się płynne. Do tego wlewam lekko podgrzane mleko i mieszam, żeby drożdże się rozpuściły. Przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 15 minut do wyrośnięcia. Do dużej miski przesiewam mąkę, wrzucam żółtka i cukier, dolewam wyrośnięte drożdże i rozpuszczone, lekko przestudzone masło. Dorzucam też wcześniej namoczone rodzynki oraz zapach do ciast lub kandyzowaną skórkę pomarańczową. Wszystko to mieszam a potem wyrabiam krótko, żeby nie było grudek. Przygotowuję kruszonkę w niedużej miseczce. W tym celu rozcieram zimne masło z cukrem, mąką i pokruszonymi płatkami migdałowymi, aby powstały grudki kruszonki. Dużą blachę (u mnie 24x35 cm) smaruję masłem i wysypuję mąką. Do formy wykładam ciasto i posypuję kruszonką.

Zgodnie z oryginalnym przepisem wstawiam ciasto do lekko nagrzanego piekarnika - u mnie do 80 stopni z termoobiegiem na ok. 30 minut,  żeby urosło (mniej więcej podwoiło swoją objętość). Następnie zwiększam temperaturę do 150 stopni i piekę ok. 40 minut. Po 15 minutach pieczenia w 150 stopniach przykrywam blachę folią aluminiową, żeby wierzch ciasta się nie spalił. Przed wyłączeniem piekranika upewniam się, czy ciasto jest dopieczone w środku, przekłuwając je cienkim drewnianym patyczkiem. Jeśli po wyjęciu jest suchy - ciasto gotowe!


Smacznego!

czwartek, 1 kwietnia 2010

Naleśniki z farszem z kaszy gryczanej i białego sera

Szybkie, proste, bez mięsa - akurat na czas przedświąteczny. Przepis z opakowania kaszy gryczanej firmy Kupiec z małymi zmianami.

Składniki:
Farsz
- torebka kaszy gryczanej
- pół średniej cebuli
- pół kostki białego sera 
- trochę startego żółtego sera
- jajko
- sól i pieprz

Ciasto naleśnikowe 
- ok. 2 szklanek mąki
- ok. 1 szklanki mleka
- woda w ilości do rozrobienia ciasta
- odrobina soli i cukru
- 2-3 łyżki oleju

Przygotowanie:
Gotuję kaszę gryczaną. Na patelni podsmażam cebulkę. Mieszam z kaszą i rozdrobnionym białym serem oraz startym żółtym serem. Po ostygnięciu dodaję surowe jajko i doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Przygotowuję ciasto na naleśniki. Smażę dość blade placki na teflonie bez oleju (olej znajduje się w cieście). Następnie faszeruję i podsmażam z obydwu stron, podlewając odrobiną oleju. Gotowe! 
Ilość podanych składników starcza na ok. 10 naleśników. Można podawać z niewielką ilością kwaśnej śmietany.